• Wpisów:7
  • Średnio co: 221 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:27
  • Licznik odwiedzin:1 296 / 1774 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
IV ROZDZIAŁ


Obudziłam się gdzieś około godziny 11 . Spałabym dłużej lecz obudził mnie dzwoniący telefon . Wzięłam go do dłoni i zauważyłam , że dzwoni Zuza .
- Słucham . – powiedziałam z zaspanym chętnie głosem .
- Monika .. Zbieraj się musimy do sklepu jechać . Musimy jakiś nowy ciuch kupić na dzisiejsze spotkanie z chłopakami - powiedziała szybko Zuza a ja zaczęłam się śmiać
- Serio .? Ehh .. no jak chcesz . Daj mi 30 min – odpowiedziałam i zaraz się rozłączyłam .
Wstałam ciężko z łóżka udając do się łazienki . Kiedy się umyłam zaczęłam szperać w szafie co ubrać . Po chwili wybrałam zestaw :


Zeszłam do kuchni aby słysząc jak rodzice rozmawiają
- cześć Skarbie jak się spało .? – zapytał tata czytając gazete przy czym popijał kawę.
- dobrze – odpowiedziałam zasiadając przy stole i nalewając sobie mleko do miski z płatkami .
- wybierasz się gdzieś .? – zapytała mama nalewając sobie mleka do kubka
- tak . Zuza prosiła abym pojechała z nią na zakupy
Tata się zaśmiał . W sumie to się nie zdziwiłam . Sama się lekko uśmiechnęłam z powodu tego , że ja rzadko chodzę na zakupy .
- masz .. Tak dla zachęty – tata wyjął z kieszeni 100 zł i położył na stół . Popatrzył na niego z szerokim uśmiechem potem na banknot po czym dokończyłam śniadanie , schowałam papier do kieszeni i poszłam do pokoju . Podeszłam do lustra i lekko wymalowałam rzęsy po czym wzięłam torebke , zeszłam na dół żegnając się z rodzicami i wyszłam . Z Zuzą spotkałyśmy się rogu ulicy . Po czym poszłyśmy do sklepów . Zajęło nam to około 3 godzin więc w domu byłam dopiero o 15 . Odprowadziłam Zuzę pod jej dom żegnając się
- Tylko pamiętaj . O 17:15 jestem po Ciebie i idziemy na spotkanie z chłopakami . Tylko proszę .. Uszykuj się ładnie . – powiedziała Zuzia robiąc błagalną minę
- Jes Ser .. Da się zrobić .- zaśmiałam się i odeszłam w stronę swojego domu .
Gdy weszłam nikogo nie było więc od razu poszłam do swojego pokoju wypakowując ciuchy jakie kupiłam .




Poukładałam je i włożyłam do szafy . Miałam 2 godziny czasu więc włączyłam sobie laptopa wchodząc na facebooka . Miałam jedno zaproszenie . Okazało się , że od starego kolegi ze szkoły , Piotrka . Strasznie się ucieszyłam bo dawno z nim się nie widziałam . Od razu kiedy zaakceptowałam napisałam do niego gdyż akurat był dostępny . Pisaliśmy tak przez jakieś 1,5 godziny . Gdy spojrzałam na zegarek aż się zerwałam , zamknęłam wszystko i zaczęłam się szykować . Po godzinie byłam gotowa aby wyjść . Wzięłam małą torebeczke , do której schowałam telefon i portfel i wyszłam z domu . Podeszłam pod dom Zuzy . Gdy już przyszła poszłyśmy pod bar Starbucks . Weszłyśmy do środka i usiadłyśmy przy tym samym stoliku co wczoraj czekając na chłopaków . Zamówiłyśmy sobie kawę przy czym rozmawiałyśmy o dzisiejszych zakupach i o tym jak będzie wyglądać nasze spotkanie . Spojrzałam na telefon by dowiedzieć się która godzina . Była 185 . No tak sławni są , coś ich zatrzymało . Jest dobrze . 15 minut później chłopcy przyszli na miejsce spotkania . Przywitaliśmy się tulasem po czym usiedli obok nas . Zamówili sobie również kawę i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym przez jakieś 2 godziny . Kiedy każdy dopił swój napój Liam zaczął
- A co myślicie na to aby udać się na spacer do parku .? Tam gdzie jest to takie duże jeziorko .
Liam przejechał wzrokiem po każdym z nas a my popatrzyliśmy się na siebie wzruszając ramionami .
- No czemu nie – odparła Zuza a ja pokiwałam głową na zgodzenie się z jej decyzją .
Wyszliśmy z baru i wolnym krokiem ruszyliśmy w stronę parku .
- więc . . Co porabiałyście dzisiaj .? – zapytał Liam patrząc pierw na Zuzę później spojrzał na mnie posyłając mi swój słodki uśmiech .
- Em .. byłyśmy na zakupach i .. czekałyśmy na was – odpowiedziała z szerokim uśmiechem Zuza spoglądając na Niall’a
Ja tylko przytakiwałam . Skrzyżowałam ręce na piersi i szłam tak aż do parku .
Gdy weszliśmy na teren Niall i Zuza od razu sobie poszli a ja z Liam’em zostałam .. Zrobiłam duże oczy gdy Zuza poszła nic nie mówiąc . # Oj pożałujesz zostawiając mnie tu samą # . Wzięłam głęboki wdech i popatrzyłam na Liam’a
- więc . – rozejrzałam się w koło nie wiedząc co robić.
- chodź pochodzimy sobie . Zostawili nas .. No trudno . Ale stać tu chyba i czekać na nich nie będziemy – obydwoje się zaśmialiśmy i ruszyliśmy wolnym tempem .
Przez chwilę nie rozmawialiśmy ponieważ cóż .. Tematów nie było . Chodziłam wzrokiem myśląc , że zauważę Zuzę z Niall’em lecz się myliłam . No trudno ..
- Patrz – Liam krzyknął i złapał mnie za rękę abym się zatrzymała . Pokazał mi wiewiórki , które walczyły o jednego orzeszka. Zaczęłam się śmiać
- serio .? Już nie mają o co innego się bić tylko o takie coś .. Pfe – prychnęłam , machnęłam dłonią i poszłam dalej .
- No w sumie – dopowiedział Liam i mnie dogonił .
- Słuchaj .. Mam takie dziwne pytanie – zaczął mówić , widziałam , że trochę się jakoś krępuje – Czy przeszkadza Ci to , że ja jestem taki sławny i się z Tobą zadaję? Nie przeszkadza Ci to , że jak to każdy uważa ‘ każda dziewczyna się we mnie kocha ‘ .? – zapytał mnie Liam z nadzieją w oczach , że nie .
- Hah . Na prawde tak myślisz , że by mi miało to przeszkadzać. ? – zaśmiałam się wkładając dłonie do kieszeni od bluzy ponieważ dość chłodno się już zrobiło . – Nie . Nie przeszkadza mi to ponieważ ja to rozumiem . Należy do najpopularniejszego zespołu na świecie , każda dziewczyna się w Tobie kocha .. No nie każda bo nie ja . Ale nie . Na pewno mi to nie przeszkadza więc nie przejmuj się tym – zapewniłam chłopaka , że jest wszystko dobrze .
- Cieszę się , dziękuje . – odpowiedział mi Liam posyłając swój słodki uśmiech .
- siądźmy bo szczerze już mi się za bardzo nie chce chodzić – skierowałam się w stronę wolnej ławki .
- szybko się męczysz – zaśmiał się Liam siadając obok mnie
- no widzisz .. lepiej się siedzi niż chodzi .
- dobrze .. jak wolisz.
Po paru minutach na horyzoncie zauważyłam Niall’a i Zuze idących i trzymających się za rękę . Prychnęłam śmiechem chowając twarz w dłonie .
- co jest .? – zapytał Liam uśmiechając się
- nie widzisz ich .? Niall’a i Zuzy .?
Liam rozejrzał się i po chwili ich zobaczył , też się zaśmiał . No nie dziwie się . Oni .? Za rękę .? Tak szybko .? Jejejej .. no cóż.
Kiedy do nas podeszli popatrzyłam się na nich szeroko się uśmiechając
- I co .? Randka się udała .? – zapytałam cwaniacko zerkając kątem oka na Liam’a
- Monika .. przestań – odpowiedziała Zuza spoglądając na Niall’a
- po prostu .. Tak wyszło . No .. przyjaciele czasem mogą się chyba złapać za rękę .. No co w tym złego – gdy Zuza to mówiła patrzyła na Niall’a i szeroko się uśmiechała.
- Tak tak przyjaciele .. Niech Ci będzie – zaśmiałam się i wstałam z ławki .
- No cóż .. Przepraszam was , ale my już chyba będziemy szły . Prawda Zuza.? – popatrzyłam na kuzynkę z miną dość przekonywującą .
- Nie .. nie prawda .- Zuza wzruszyła ramionami i zbliżyła się do Niall’a a ten ją objął .
- Zuza .. Bo ciocia będzie zła – lekko pociągnęłam dziewczyne za ręke i poszłyśmy w stronę wyjścia z terenu parku .
- Ale .. Odprowadzimy was - krzyknął Niall .
- Okej .. – odwróciła się uradowana Zuza i czekała aż chłopcy podejdą .
No cóż .. Niech będzie w końcu co mi tam zaszkodzi .
Znów Zuza z Niall’em za rączke a ja obok Liam’a szliśmy i gawędziliśmy . Kiedy doszliśmy do domu Zuzy pożegnałam się z nią i Niall’em bo wiedziałam co chce Niall zrobić więc to było dobre rozwiązanie . Chciałam się pożegnać już z Liam’em lecz uparł się , że mnie odprowadzi pod same drzwi .
- więc .. pa .
Położyłam dłoń na klamce lecz Liam zaczął mówić
- Dziękuje za dzisiejszy dzień . Było wspaniale . Heh .. świetnie się z Tobą rozmawia , lecz tajemnicza to Ty jesteś – zaśmiał się a ja w tym czasie się do niego odwróciłam lekko robiąc się czerwona na policzkach .
- Ja również dziękuje za dzisiejszy dzień . Bardzo mi się podobało , a zwłaszcza te wiewiórki . Heh – cicho się zaśmiałam po czym westchnęłam .
- A teraz przepraszam , ale naprawdę muszę już zmykać więc.. Do zobaczenia .- machnęłam lekko ręką posyłając chłopakowi uśmiech na pożegnanie .
- Kiedy się znów spotkamy .? – zapytał wkładając dłonie do kieszeni od spodni.
- Zależy kiedy masz czas . W końcu masz inne ważniejsze zajęcia – spuściłam głowę w dół .
- Ważniejsze .? Koncerty .? Wywiady .? To nie jest najważniejsze ..
- Jak nie to .. To co .? – zapytałam z lekkim zdziwieniem oraz wielką ciekawością.
- Powiem Ci kiedy będzie odpowiedni moment a teraz dobranoc – uśmiechnął się czarująco i musnął delikatnie mój policzek po czym odszedł ostatni raz spoglądając na mnie po czym zniknął za domem . Stałam jeszcze chwilę oparta o drzwi . To było .. było słodkie . Po prostu się chyba rozpłynęłam . Liam Payne pocałował mnie w policzek . Ahh ..
Weszłam do domu , pobiegłam do swojego pokoju rzucając się na łóżko . Wzięłam laptopa na kolana wchodząc na facebook’a . Zauważyłam , że Zuzy jeszcze nie ma co może oznaczać , że jeszcze stoi z Niall’em . Ale był Piotrek . Napisałam do niego opowiadając mu co dzisiaj robiłam . Gadaliśmy tak gdzieś do 1 w nocy po czym poszłam spać .
  • awatar ♥Harry♥: fajny blog PS.wpadnij do mnie <3
  • awatar Gość: dawaj dalej plis świtne
  • awatar Gość: PIOTREK WYMIATA JOŁ
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zdjęcia z Teen Choice Awords 2013 #1 :
 

 
III ROZDZIAŁ

Dom strasznie mi się podobał . Wyglądał jakby .. jakby mieszkała tu jakaś mega gwiazda.
- Mamo ten dom .. on jest przecudny .
- Cieszymy się , że Ci się podoba. Chodź obejrzysz swój pokój i się rozpakujesz . Jest na samej górze , ten z balkonem .- tata pokazał mi palcem mój pokój z bardzo dużym balkonem na piękny widok . Gdy weszłam na góre , do pokoju zatkało mnie. Mój pokój został urządzony tak jak właśnie sobie wyobrażałam swój przyszły pokój .
- Dziękuje . – przytuliłam się do rodziców i zaczęłam się rozpakowywać .
Po jakiś 2 godzinach usłyszałam jakieś śmiechy . Zostawiłam kilka rzeczy , które nie zostały rozpakowane i z ciekawości zeszłam na dół zobaczyć co się dzieje.
- O Monia . Chodź przyszła ciocia Kasia , wujek Krzysiek i Zuzia .
- Dzień dobry – przywitałam się z uśmiechem na twarzy
- Więc … Witajcie nowym domu – powiedziała ciocia Kasia
- Monika chodź może pójdziemy do mnie .. Pogadamy sobie . Mieszkamy tylko 2 domy dalej – zaproponowała Zuza
- Z chęcią – odrzekłam i wyszłyśmy .
Kiedy doszłyśmy zaprowadziła mnie do swojego pokoju . Rozejrzałam się i ze zdziwienia otworzyłam usta widząc cały pokój w plakatach One Direction .
- Wow .. Sporo tego masz. Tak strasznie ich lubisz. ? – zapytałam z uśmiechem
- Kochana .. Ja ich kocham . Właśnie .. jeżeli nie będzie Ci przeszkadzać to włączę jakąś muzykę. – powiedziała i włączyła oczywiście piosenki One Direction . Tak szczerze .. to słyszałam z 3 ich piosenki i stwierdzam , że nie najgorsze.
- Chodź .. Popatrz – zawołała mnie Zuza . Podeszłam do ściany gdzie wisiał chyba największy plakat One Direction .
- To jest Harry Styles – pokazała dłonią na kolesia w lokach . Chwilę mu się przyglądałam stwierdzając , że ładne me oczy . – Niall Horan – blondyn .? Nie no niezły – Liam Payne – wygląda na takiego .. słodziaka – Louis Tomlinson – hmm . . zarost .? Ej przystojny . Na tę myśl zaśmiałam się cicho pod nosem – I ostatni to Zayn Malik – podrapałam się po karku wpatrując się w Zayn’a . Wygląda . . świetnie .
- Wiesz jutro jest ich koncert może .. wybrałabyś się ze mną .? Akurat mam dwa bilety , miałam iść z koleżanką ale wyjechała a sama za bardzo nie chce iść .Proszęęę .
- Wiesz .. Szczerze to nie lubi takich zespołów , w których kochają się wszystkie laski . Bo są tacy tacy słodcy . – skrzywiłam się mówiąc .
- Monia no .. proszę . Co Ci zaszkodzi .? Proszę . Później obiecuje .. Pokaże Ci miasto . No chodź .. Nie daj się tyle prosić
- No dobra .. Już . Pójdę – powiedziałam to aby Zuza dała mi już spokój . W końcu co mi tak szkodziło pójść na ich koncert .
- Łiiiii dzięki dzięki dzięki – krzyczała skacząc po czym musnęła mój policzek a ja zaczęłam się z niej śmiać .

Nadszedł dzień koncertu One Direction . Spotkałyśmy się z Zuzą pod jej domem po czym zawiózł nas jej tata pod Arene O2 gdzie były mega tłumy oszalałych fanek . Po kontroli biletów wreszcie znalazłyśmy się w środku . Koncert się zaczął . Zespół zaśpiewał ok. 10 piosenek . Po 5 już zaczęłam się powoli nudzić .Rozejrzałam się w koło . Chciało mi się śmiać z Zuzy i innych szalonych fanek gdy piszczały gdy , któryś chłopak z zespołu był blisko nich lub dotknął ich dłoni . Gdy koncert dobiegł końca wyszłyśmy z Areny .
- I jak Ci się podobało .? – zapytała Zuza dalej nabuzowana tym wszystkim co się tam działo .
- Nieszczególnie . Mówiłam Ci , że nie lubie czegoś takiego
- Oj .. nie wiesz co gadasz . Chodź idziemy po autografy – krzyknęła Zuza i ruszyłyśmy w miejsce gdzie stał zespół i rozdawał autografy .
Nie dość , że musiałam słuchać ich piosenek to pchać się przez tłum do nich aby podpisali mi jakąś beznadziejną kartkę . Okropne .
Z moich przemyśleń wyrwał mnie głos pewnego chłopaka .
- Jak masz na imię. ? – zapytał
Podniosłam wzrok , spojrzałam na niego i czułam jak się rozpływam . Miał przecudne brązowe oczy , w których od razu się zakochałam , czarno czerwony fullcap i biały podkoszulek .Poczułam jakby mi twarz płonęła . On się do mnie szeroko uśmiechał a ja jak głupia to samo robiłam .
- Więc. ? Dowiem się jak masz na imię. ? Czy lepszy autograf bez dedykacji .?- zapytał unosząc brwi do góry
- Emm .. Jestem Monika . – wydusiłam z siebie .
- Śliczne imię dla ślicznej dziewczyny .- stwierdził chłopak . Szczerze to nie wiem jak on miał na imię bo nie zdążyłam zapamiętać z wczoraj tych pięciu imion . – Proszę – powiedział i dał mi autograf ze swoim zdjęciem
- Dziękuje . – wzięłam od niego kartke i odwzajemniłam jego uśmiech swoim .
- Do zobaczenia za niedługo .- dodał a ja uśmiechnęłam się jeszcze szerzej i poszedł dalej .
Kolejny był to chłopak w loczkach . Akurat jego imię zapamiętałam . Harry Styles .
- Witaj kochanie . Jak masz na imię. ? – zapytał już przygotowując kartkę aby na niej pisać .
- Monika – odpowiedziałam
- Cudne imię Kochanie – odpowiedział mi z szerokim uśmiechem na swojej twarzy gdzie ukazały się jego charakterystyczne dołeczki .
Zrobiłam się lekko czerwona po czym wzięłam od niego kartke z autografem . Poszedł dalej po czym pozostali trzej przeszli dając mi autograf . Podeszłam na bok czekając na Zuze .
- Mam zdjęcie z Niall’em . Hahaha czujesz to .? – powiedziała Zuza szczerząc się pokazując mi zdjęcie z blondynem .
- Hah a co Ty taka czerwona. ?
- A .. gorąco mi . – odpowiedziałam szczerząc się
- To chodź pójdziemy się czegoś napić przy okazji coś zjemy . – odrzekła Zuza.
Poszłyśmy do restauracji obok , która nazywała się Starbucks . Weszłyśmy i zamówiłyśmy kawę i ciastka . Zaczęłam opowiadać Zuzie o tym co się ostatnio przydarzyło w Polsce , o Adrianie , Klaudii .Po chwili Zuza mi przerwała i zaczęła cicho piszczeć mówiąc , że właśnie do restauracji weszli Harry , Liam i Niall . Popatrzyłam na nich a w tym samym momencie Liam się popatrzył w naszą stronę . Zuza pomachała mu a on jej odmachał z uśmiechem na twarzy . Zaczęła panikować i szturchać mnie cały czas a ja przyglądałam mu się ze słodkim uśmiechem na twarzy . Po chwili ponownie się do nas odwrócił posyłając nam uśmiech . Gdy zamówili sobie jakieś koktajle Liam powiedział coś do kolegów i we trójke podeszli do naszego stolika . Szczerze mówiąc spanikowałam , zrobiłam się czerwona i zaczęłam pić szybko kawę .Gdy byli już przy naszym stoliku uśmiechnęli się stając w szeregu
- Cześć dziewczyny – powiedział Liam po czym Harry i Niall też się przywitali .
- Hej – zszokowana Zuza wstała i od razu podała swoją dłoń na przywitanie . Pierwszemu Liam’owi
- Cześć Liam .. Zuza jestem . Miło mi . – wyszczerzyła się a w myślach ‘ Aaaaa to prawdziwy Liam ‘
- Hej Zuza – odpowiedział unosząc kąciki ust do góry .
Następny był Harry – Cześć Harry . Zuza . – zrobiła to samo jak u Liama , po czym podeszła do Niall’a . Po przywitaniu stanęła obok nich po czym cała czwórka spojrzała na mnie . Zerknęłam delikatnie na nich kątem oka .
- Monika – szepnęła do mnie Zuza tak niezauważalnie by chłopcy nie widzieli .
Westchnęłam i wstałam . Podając każdemu po kolei dłoń na przywitanie .
- Monika jestem . Miło .- dopowiedziałam i z powrotem usiadłam
Chłopcy chórkiem odpowiedzieli ‘ Cześć ‘ lekko machając dłonią .
- Moglibyśmy się dosiąść .?- zapytał Liam unosząc brwi z ciekawości
- Jasne – odpowiedziała szybko i zdecydowanie Zuza
- O to ja z Tobą sobie zdjęcie robiłem – stwierdził Niall i usiadł obok Zuzy .
Natomiast Liam a Harry usiedli między mnie . Było fajnie . Siedzieliśmy tak i rozmawialiśmy z jakieś 2 godziny po czym chłopcy przeprosili nas , ale musieli już iść . Wstałyśmy z nimi , pożegnałyśmy się z każdym osobno przytulając się na pożegnanie . Ostatniego przytulałam Liam’a . Staliśmy tak przytuleni chyba z 30 sekund . W tym czasie szepnął mi do ucha ‘ Jutro . To miejsce . Ten stolik . Godzina 18 0 . Przyjdź z Zuzą . Ja przyjde z Niall’em . Do zobaczenia . ‘ Po czym rozeszliśmy się . Na koniec pomachali nam gdy byli już po za budynkiem . Widziałyśmy ich jak wsiadali do limuzyny po czym odjechali .
- Czy Ty to czujesz.? Liam , Niall i Harry do nas podeszli . Aaaaa to chyba sen – odpowiedziała piszcząc Zuza i usiadła na swoim miejscu . Usiadłam naprzeciw niej opierając się łokciami o blat.
- Liam powiedział , że mamy jutro tu przyjść na 18 . Że przyjdzie z Niall’em .- powiedziałam Zuzie to co Liam mi powiedział .
Ona zaczęła wariować . Widać , że strasznie się ucieszyła . Ja na jej widok uśmiechnęłam się . Siedziałyśmy jeszcze chwilę po czym każda z nas poszła do swojego domu .


* Mam nadzieje , że się podoba . Proszę o komentarze . Bardzo mi na tym zależy *.* *
 

 
II ROZDZIAŁ

Obudziłam się około 9 . Dziś zakończenie roku szkolnego . Na 12 do szkoły po odebranie świadectwa . Świetnie , a później wakacje . Ubrałam się szybko , umyłam i postanowiłam , że porozmawiam z rodzicami . Zeszłam do kuchni , zauważyłam zadowolonych moich rodziców ..( No cóż jak co dzień.) , lecz znów przypomniała mi się ta okropna wiadomość o przeprowadzce do Anglii .
- O skarbie .. Już nie śpisz . Świetnie – powiedział uśmiechnięty tata
- Przestań tak do mnie mówić , a po drugie jak mam spać gdy co chwilę w głowię siedzi mi ta okropna wasza wiadomość na temat Anglii .? Musimy jechać .?
- Tak będzie fajnie zobaczysz . Poznasz nowych przyjaciół , poduczysz się języka .
- Ale czy Ty nie rozumiesz , że ja tego nie chce .? Tutaj w Polsce mam przyjaciół , chłopaka i nie musze nikogo nowego sobie znajdować . A z Angielskiego mam 6 i nie muszę go w ogóle doskonalić . – krzyknęłam
- Monika jedziesz z nami i koniec dyskusji . Po szkole przychodzisz prosto do domu i zaczynasz pakować swoje rzeczy bo jutro o 15 wyjeżdżamy.
- A wakacje. ? Co z nimi .? Przecież miałam z Adrianem wyjechać na obóz językowy .. Przecież wszystko już jest zapięte na ostatni guzik .
- Obóz. ? A no tak .. Odwołałem go . Pieniądze oddali . Jutro jedziemy do Londynu . Zamieszkamy koło Zuzanny , Twojej kuzynki . Ona pomoże Ci z zapoznaniem się z nowymi ludźmi .
- Nienawidzę was.! – krzyknęłam i się rozpłakałam . Pobiegłam do swojego pokoju kładąc się na łóżku i szlochając w poduszkę. Po parunastu minutach usłyszałam dźwięk mojego telefonu . Dzwonił Adrian
- Hej słońce – powiedział Adrian
- cześć – odpowiedziałam ponuro
- Monika , musimy się spotkać zaraz po szkole , w parku . Bardzo pilne . Musze Ci coś powiedzieć .
- Okej . Pa.
Zakończenie roku szkolnego poszło dość szybko . Krótkie gadanie Dyrka , rozdanie świadectw i o 11 już szłam do parku spotkać się z Adrianem . Już z daleka Go widziałam . Jak zwykle był ubrany w czarne rurki , niebieska koszula w kratkę . Jedynie co mnie zdziwiło w nim to to , że Adrian był coś nietypowo smutny.
- Cześć – przywitałam się z nim lekko muskając jego usta .
- hej - odpowiedział niechętnie
- Co się stało .? Czemu jesteś taki smutny. ?
- Usiądź .. No bo chodzi o to .. o to, że ..
- Mów . Nie lubię być trzymana w niepewności .
- Chodzi o to , że .. że ja z Tobą zrywam Monika.
- Co.? – zapytałam ze łzami w oczach wstając i stojąc naprzeciw niego – Ale .. Jak to .?
- Twój tata powiedział mi , że wyprowadzacie się do Londynu , więc i tak nie będziemy mieć kontaktu
- Ale jak .? Przecież są telefony , Internet . .
- Ale nie w tym rzecz .. Ja kogoś poznałem ..
- Że co .? Kim ona jest .? – krzyknęłam
- To Klaudia .. Twoja przyjaciółka .
- Że kurwa proszę co. ? - zamurowało mnie .- Jesteś skończonym dupkiem . Nienawidzę Cię .. jak mogłeś , a ja Cię tak kochałam .. I to jeszcze z Klaudią – powiedziałam to i wybuchłam płaczem
Uderzyłam go z całej siły w policzek i pobiegłam do domu . Poszłam do swojego pokoju , usiadłam w kącie obok szafy płacząc .Czułam się tak .. masakrycznie .Nie dość , że muszę wyjeżdżać do Anglii to jeszcze to . No tak .. Teraz to już mnie tu nic nie trzyma . Po chwili wstałam i spakowałam wszystkie moje rzeczy ( zajmując mi to ok. 4 h ) i wycięczona poszłam spać .

Gdy się obudziłam dochodziła godzina 14 . Przypomniałam sobie szybko , że za godzinę wyjeżdżamy . Ubrałam krótkie czarne spodenki , białą bluzkę i trampki po czym zeszłam do kuchni zjeść śniadanie , właściwie to obiad i powiedziałam szczerze do rodziców , że możemy już ruszać . To była długa podróż . Zasnęłam . Gdy się obudziłam zauważyłam , że dojeżdżamy pod nasz nowy dom .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I ROZDZIAŁ

Była 6:50 mój budzik dzwonił jak oszalały. Wstałam niechętnie gdyż byłam bardzo zaspana. Zaczęłam wybierać ubranie w szafie. Nim się obejrzałam była już 7:15. Szybko się umyłam, ubrałam moje czarne rurki, białe trampki i łososiową bluzke zeszłam na dół.
-Witaj kochanie -powiedziała roześmiana mama. -Razem z tatą zdążyliśmy juz zjeść a Ty .? Pospiesz się bo spóźnisz się do szkoły
- Spokojnie mamusiu , zdążę – zaśmiałam się , przeciągnęłam i usiadłam przy stole
-Po szkole pójdziemy na obiad do restauracji ponieważ ja z mamą musimy Ci coś powiedzieć
-Powiedzieć .? Że co .? Że siostrzyczka albo braciszek w drodze.? Oj tato jak mogłeś – popatrzyłam na tatę z wielką wściekłością .
- Dowiesz się w swoim czasie skarbie , a teraz chodź bo spóźnisz się do szkoły – odpowiedział tata i wyszliśmy po czym pojechaliśmy do szkoły .
A w szkole jak w szkole . Same nudy -.- . Prócz jednej rzeczy . Mój chłopak Adrian zrobił mi niespodziankę kupując bez okazji piękny naszyjnik .
Po szkole przyjechał po mnie tata , tak jak się umówiliśmy i pojechaliśmy do restauracji , w której czekała już na nas mama. Usiedliśmy przy stoliku zamawiając pyszny obiad . Kiedy zjedliśmy tata zaczął mówić
- Moniś czy Ty wiesz w jakim kraju jest najlepiej .?
- Yyy .. – rozejrzałam się w koło lekko zdziwiona – w Polsce. ? – odpowiedziałam
- Nie słoneczko .. W Anglii .
- Oo no to super , ale .. co to ma wspólnego z tym co macie mi powiedzieć .? – dalej zdziwiona z ciekawością przyglądałam się im .
- Dużo . A konkretnie .. Przeprowadzamy się tam . – odpowiedział z szerokim uśmiechem tata
- Oj .. Szkoda , że musicie tam jechać . Hah wiecie o mnie martwić się nie musicie , wspaniale dam sobie tutaj rade , zamieszkam u babci – powiedziałam z udawanym smutek . Lecz głęboko tam mówiłam sobie : Hmm .. Jeżeli rodzice wyjeżdżają a ja zamieszkam u babci ..! Hhahaha imprezy ..! Na samą myśl aż się szeroko uśmiechnęłam .
- Ale Moniś .. Ty jedziesz z nami .- po chwili mama dopowiedziała z poważną miną .- Tata i ja dostaliśmy poważną pracę w Londynie . Szkołę skończysz tam .
- Coo .? Ale .. niee .. Nienawidzę was – krzyknęłam na nich i szybko wybiegłam z restauracji

Gdy dobiegłam do domu rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać w poduszke. Myśląc : Jak to .? Ja mam się stąd wyprowadzić .? Z Polski .? Z dala od moich przyjaciół .? Od Adriana.? – Dalej myśleć nie chciałam , jeszcze bardziej chciało mi się przez to płakać . Poczułam , że jestem z Polska strasznie związana . Nie potrafiłam tak o ją opuścić . To nie dla mnie ..
  • awatar ██████____]69%: Świetny rozdział. Wczułam się jeszcze bardziej bo z tego co zauważyłam główna bohaterka to Monika tak jak ja XDD Dodaję do znajomych <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›